NEWS

O IZIM

Bardzo trudno pisać o Nim "był", najczęściej posługiwaliśmy się bowiem czasem przyszłym: zrobimy to, zrobimy tamto, tam pojedziemy etc. I nagle wszystkie plany stają się nieaktualne? Tak zwyczajnie? Na prostej drodze, asfalcie, bez deszczu, 60 km na godzinę, z powodu głupiej dętki?

Niemożliwe? Sam widziałem – możliwe. Takie rzeczy nam się nie zdarzają? Tylko o nich czytamy w internecie i słyszymy na zlotach? Owszem, zdarzają się naszym kolegom i przyjaciołom. Nam też się niestety mogą przytrafić. Iziemu akurat przydarzyło się daleko od domu – w Tadżykistanie, ale mogło w każdym innym miejscu. Wyjechaliśmy tego dnia z Afganistanu i czuliśmy się już tak pewnie, wszelkie kłopoty za nami: zostało 3 dni do Kirgizji, 10 dni do domu. Może 7 tysięcy kilometrów. Luzik, easy.

czytaj dalej

TEAM

ARNIE

BLIŹNIAK

KUBA

LORD PRODISZ

MATJAS

MAX

OSSO

SAMBOR

STORMI

WILCZYCA